Kategoria Podróże

Mój Blog. Mój Blog Day 2014

Od pewnego czasu zastanawiam się, w którą stronę powinien ewoluować mój blog. Nie jestem komercyjna, jestem niszowa. Nie pokazuję designerskich ciuchów i gadżetów, bo ich nie posiadam (choć zrobiłam ostatnio zamówienie

Czytaj więcej…

Wilczy Szaniec

„W samym sercu Mazur znajdują się porośnięte lasem ruiny kwatery głównej Adolfa Hiltera. Wilczy Szaniec. Zamaskowane miasteczko w lesie – 200 budynków: schrony, baraki, 2 lotniska, elektrownia, dworzec kolejowy,

Czytaj więcej…

Jesień idzie, idzie nowe…

Lubię jesień. Przychodzi niespodziewanie i wita się chłodem. Ostatnie kłosy zbóż mienią się złotem w sierpniowym słońcu. Zieleń drzew staje się bardziej intensywna, by za chwilę cieszyć oko feerią

Czytaj więcej…

Galindia, czyli jak ledwo uszłam z życiem…

Wybraliśmy się wczoraj na przemiłą wycieczkę do Galindii – krainy historycznego plemienia Galindów. Rzekomo Galindowie zamieszkiwali obecne Mazury od V do XIII wieku przed naszą erą, ale rdzenna mieszkanka Iznoty

Czytaj więcej…

Księżniczka w kaloszach

„Tam, gdzie błękit jezior przeplata się z soczystą zielenią traw, a radosne trele ptaków współgrają z miarowym szumem drzew pachnących mchem i żywicą, wznosi się Zamek Ryn – miejsce,

Czytaj więcej…

Tęsknię trochę…

W obecności Picassa rozmawiano o współczesnej młodzieży. – To prawda – powiedział Picasso – że współczesna młodzież jest okropna, ale najgorsze jest to, że my już do niej nie

Czytaj więcej…

Niech żyje Polska!

Tegoroczny lipiec był dla mnie wspaniałym miesiącem. Obfitym w podróże krajoznawcze i kulinarne, wszelkiego rodzaju atrakcje pieszczące ciało i zmysły. Ciągle w biegu, lecz z czasem na przemyślenia. Nowe znajomości, nowe

Czytaj więcej…

Oczy matki

Zadzwoniła Poppy. – Przyjeżdżajcie na Mazury! Nie musiała nas długo namawiać. Kocham te bezkresne pola i pastwiska. Łąki mgłą nad ranem spowite. Lasy malowane soczystą zielenią. Jeziora z wodą

Czytaj więcej…

Poppy

Poznałam ją w niesprzyjających sympatii okolicznościach. Na każdym kroku słyszałam jaka jest beznadziejna. Plotki na jej temat urosły do rangi potwora, który wychodzi nocą spod łóżka i straszy niewinne

Czytaj więcej…

Rozstanie

Po weekendzie w Krakowie byłam tak wykończona, że potrzebowałam kolejnego weekendu. Już na początku tygodnia. Bo czasem tak trzeba. Rzucić wszystko i wyjechać. I nawet jeśli to jeden wieczór,

Czytaj więcej…