Kategoria Podróże

Moje miasto

Witajcie w Łodzi! Mieście, gdzie – jak nigdzie indziej w Polsce – stare przeplata się z nowym, a wiecznie żywy duch ziemi obiecanej przechadza się jednokierunkowymi ulicami śródmieścia. Łódź

Czytaj więcej…

Panta rhei

Każdego dnia budzę się szczęśliwsza. Chce mi się żyć. Dla siebie, dla niej, dla niego, dlatego. Tego, co jeszcze nieznane, niewiadome. Co przyjdzie jutro, za miesiąc, za rok. Czego

Czytaj więcej…

Mój Blog. Mój Blog Day 2014

Od pewnego czasu zastanawiam się, w którą stronę powinien ewoluować mój blog. Nie jestem komercyjna, jestem niszowa. Nie pokazuję designerskich ciuchów i gadżetów, bo ich nie posiadam (choć zrobiłam ostatnio zamówienie

Czytaj więcej…

Wilczy Szaniec

„W samym sercu Mazur znajdują się porośnięte lasem ruiny kwatery głównej Adolfa Hiltera. Wilczy Szaniec. Zamaskowane miasteczko w lesie – 200 budynków: schrony, baraki, 2 lotniska, elektrownia, dworzec kolejowy,

Czytaj więcej…

Jesień idzie, idzie nowe…

Lubię jesień. Przychodzi niespodziewanie i wita się chłodem. Ostatnie kłosy zbóż mienią się złotem w sierpniowym słońcu. Zieleń drzew staje się bardziej intensywna, by za chwilę cieszyć oko feerią

Czytaj więcej…

Galindia, czyli jak ledwo uszłam z życiem…

Wybraliśmy się wczoraj na przemiłą wycieczkę do Galindii – krainy historycznego plemienia Galindów. Rzekomo Galindowie zamieszkiwali obecne Mazury od V do XIII wieku przed naszą erą, ale rdzenna mieszkanka Iznoty

Czytaj więcej…

Księżniczka w kaloszach

„Tam, gdzie błękit jezior przeplata się z soczystą zielenią traw, a radosne trele ptaków współgrają z miarowym szumem drzew pachnących mchem i żywicą, wznosi się Zamek Ryn – miejsce,

Czytaj więcej…

Tęsknię trochę…

W obecności Picassa rozmawiano o współczesnej młodzieży. – To prawda – powiedział Picasso – że współczesna młodzież jest okropna, ale najgorsze jest to, że my już do niej nie

Czytaj więcej…

Niech żyje Polska!

Tegoroczny lipiec był dla mnie wspaniałym miesiącem. Obfitym w podróże krajoznawcze i kulinarne, wszelkiego rodzaju atrakcje pieszczące ciało i zmysły. Ciągle w biegu, lecz z czasem na przemyślenia. Nowe znajomości, nowe

Czytaj więcej…

Oczy matki

Zadzwoniła Poppy. – Przyjeżdżajcie na Mazury! Nie musiała nas długo namawiać. Kocham te bezkresne pola i pastwiska. Łąki mgłą nad ranem spowite. Lasy malowane soczystą zielenią. Jeziora z wodą

Czytaj więcej…

  • 1 2