Hekele, cwibak i śniadanie do łóżka. Moja kulinarna podróż na Śląsk

No bo wiecie, jak to jest. Podróże, podróże, te małe i duże, dalekie czy bliskie – wspomnienia o nich mają nie tylko kolory. One mają smaki i zapachy!

To zdecydowanie moje ulubione pamiątki z rodzinnych wypadów i samotnych wycieczek. A jak człowiek podejmie silne postanowienie o wiosennych dietach, głodówkach, detoksach i tym podobnych katuszach dla ciała i duszy, cały wszechświat wystawia go na próbę – wiadomo! Nie wyszłam z niej zwycięsko. No bo jak odrzucić smakowite zaproszenie do Q Hotel Plus Katowice na wyjątkową kolację serwowaną przez szefa kuchni Restauracji Smaq Food & Wine, Arkadiusza Gawrona? Postanowiłam wejść w tę wiosnę łagodnie i zrobić dla siebie coś miłego. W końcu – głodówka nie ucieknie, prawda? :)

Samotny wypad na Śląsk, odwiedziny u mojej kochanej Julii Rozumek, niezwykła kolacja złożona z prawdziwie śląskich smaków w nowoczesnym wydaniu i noc (bez dzieci!) ze śniadaniem do łóżka w pięknym Q Hotel Plus Katowice – czy to nie brzmi jak dobry plan na weekend?!

Q Hotel to sieć nowoczesnych hoteli, które znajdziecie w Krakowie, Wrocławiu, Katowicach i Gdańsku.

Nie miałam wcześniej okazji zatrzymać się w żadnym z nich, ucieszyłam się więc bardzo z zaproszenia akurat do Katowic, bo Śląsk, o którym tyle słyszałam, ma przede mną jeszcze wiele tajemnic.

Nie jestem też znawczynią śląskiej kuchni, z tym większą ciekawością przekraczałam progi Restauracji Smaq Food & Wine, rekomendowanej przez Szlak Kulinarny „Śląskie Smaki”. Szef kuchni przygotowuje dania według tradycyjnych śląskich receptur, nadając im nowoczesny, autorski rys. Gdy już dowiedziałam się, że pięknie podane hekele to śledzie z jajkiem, ogórkiem kiszonym, cebulą i musztardą, przyszła pora na kolejne trudne słowo – Himmelreich, zwany śląskim rajem. Nie jestem wprawdzie wielkim mięsożercą, ale muszę przyznać, że połączenie boczku ze śliwką, jabłkiem, morelą, gruszką i cynamonem naprawdę robi wrażenie. Tradycyjny żurek śląski to na pewno obowiązkowa pozycja w Smaq Food & Wine, a rolada z kluskami śląskimi konkuruje w menu z pstrągiem złotopotockim, który jest moim zdecydowanym faworytem. Pyszną kolację w miłym towarzystwie zakończyłam tradycyjnym śląskim deserem – cwibakiem piernikowym, który, jak się okazało, mogłabym jeść na kolację codziennie! Powstrzymuje mnie wyłącznie rozsądek.

Po takiej uczcie miło było wrócić do ładnego, nowocześnie zaaranżowanego pokoju z super wygodnym łóżkiem i… schłodzoną butelką bąbelków. Jak się rozpieszczać, to na całego!

Zdecydowanie łatwiej podejmować nowe, wiosenne wyzwania z naładowanymi bateriami. Mam tylko nadzieję, że gdy wreszcie rozpocznę lekką, zdrową, wiosenną dietę, nie będzie mi się w nocy śniła… rolada śląska! :)

Jeśli też czujecie, że potrzebujecie krótkiego wypadu – w towarzystwie lub bez – pamiętajcie, że rezerwując pokój w Q Hotel bezpośrednio przez stronę www.qhotels.pl czeka na Was przyjemny rabat. Wystarczy wpisać kod QDIRECT15.

No, to życzę Wam miłego wypoczynku i – smacznego!

A po cudownej kolacji i pobycie w hotelu wpadła Natalka i skoczyłyśmy na kawę i ciacha na nikiszowiecki rynek do Cafe Byfyj.

A w kolejnym odcinku pokażę Wam przepiękny dom i moją sesję zdjęciową dla Julki Rozumek! :)

1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.