Święty Mikołaj mieszka w TK Maxx – krótki poradnik dla spóźnialskich

Jeżeli 3 listopada zaczęliście kompletować zestaw świątecznych prezentów dla rodziny i przyjaciół, nie czytajcie tego tekstu. Pewnie i tak jesteście zajęci robieniem listy wiosennych porządków… haha! Jeśli zaś 15 grudnia z lekką paniką spoglądacie w kalendarz, służę pomocą. Tak! Coraz bliżej święta! Na szczęście odkąd jest TK Maxx, przestałam panikować. Ze stoickim spokojem wchodzę tam nawet na kilka dni przed Wigilią (dostawy są co parę dni, aż do świąt), by wyjść z radosnym poczuciem dobrze spełnionego obowiązku świątecznego elfa.

Weźcie więc głęboki oddech i do dzieła. Jeżeli jesteście TK Maxx’owymi debiutantami (są tu tacy?), tutaj znajdziecie swój najbliższy sklep: http://tkmaxx.pl/znajdz-sklep. Jeśli bywacie tam regularnie już wiecie, że okazję trzeba łapać na gorąco! Nie odkładajcie na półkę skarbów, nad kupnem której chcecie się chwilę zastanowić – światowe marki w cenach niższych do 60% od regularnych cen sprzedaży w Polsce i na świecie kuszą nie tylko Was, za pięć minut piękna torebka, która wpadła Wam w oko, może odchodzić w stronę kasy z niemniej piękną obcą dziewczyną.

Znając mojego wnętrzarskiego bzika wiecie, że jestem tu częstym gościem, doskonale więc potrafię poruszać się między półkami pełnymi świetnych dodatków do domu. TK Maxx cenię jednak także za to, że jest wymarzonym wprost miejscem do zakupu prezentów: dla opornych ( ogromny wybór produktów w jednym miejscu, kupimy tu świeczkę, sukienkę, perfumy, drewniane klocki i… komodę), dla wymagających (świetna jakość i dobry design od topowych marek i projektantów), dla niezdecydowanych (jeśli jeszcze nie wiecie czy polujecie na niezobowiązujący drobiazg poniżej 50 zł czy luksusowy dodatek do stylizacji, nie musicie; tu jest wszystko). Czyli jednym słowem – dla mnie! ? Jeśli więc wciąż przytłacza Was wizja świątecznych zakupów, wytrącam Wam z ręki wszelkie argumenty. Dajcie się ponieść świątecznemu flow, a najpierw poparzcie co ja wyszperałam w tej fabryce Świętego Mikołaja.

Kobiece sprawy

Zazwyczaj trzymam się zasady, że jeśli nie kupuję prezentu mamie, siostrze lub najbliższej przyjaciółce, wybieram mniej osobiste i zobowiązujące rzeczy niż sukienka, torebka czy bielizna. Klasyczny, elegancki dodatek  do stylizacji, efektowny drobiazg do domu lub praktyczny (i piękny) gadżet, jak słuchawki czy głośnik, to bezpieczne i sprawdzone pomysły. Nuda jednak nam nie grozi, bo w TK Maxx znajdziemy prawdziwe designerskie perełki. Jeśli wybieram coś dla bliskich mi kobiet poddaję się modowemu szaleństwu i poluję na okazję!

 

Męska rzecz

Prezenty dla mężczyzn zazwyczaj sprawiają nam najwięcej kłopotu. Chcąc uciec przed sztampą typu skarpetki i krawat często pakujemy się w ślepą uliczkę bez drogowskazów. Tymczasem klasyka w dobrej jakości jest zawsze nie tylko bezpiecznym, ale i praktycznym wyjściem. Skórzany notes, stylowa torba lub etui na laptop, prosty, elegancki pasek lub efektowny zegarek (w równie efektownej cenie) nigdy nie będą nietrafionym pomysłem. Imprezowicza – domatora na 100% ucieszy zestaw szklaneczek do whisky lub designerski shaker. Jeśli zaś mamy w rodzinie wielbiciela modowych trendów, nic prostszego. Marynarka, sweter czy buty od projektanta w cenie o połowę niższej od oryginalnej czekają na poławiaczy pereł ?

Tupot małych stóp

Prezenty dla dzieci to chyba najbardziej wdzięczny temat świątecznych zakupów. W TK Mxx znajdziemy w tym roku klasyczne drewniane zabawki, piękne ubranka i buciki (to prezent raczej dla rodziców, ale w przypadków maluchów zawsze jest dobrym pomysłem) , a także słodkie drobiazgi, które wzięte do rączki od razu wywołają uśmiech na małych buziach.

 

W domu najlepiej!

Nie zaskoczę Was chyba przyznając, że najbardziej lubię wybierać prezenty w dziale „Dom”. To zdecydowanie najprzyjemniejsza część moich zakupów, szczególnie, gdy w jednym miejscu można znaleźć stylową komodę, praktyczne gadżety do kuchni i zupełnie niepraktyczne, ale za to jakże piękne, ozdoby – nie tylko te świąteczne. Tak, w całym tym zakupowym wirze, to mnie odpręża!

 

Powiem Wam w sekrecie, że niektóre prezenty już mam, ale to tylko niewielka część tego, co mam w planach… jeżeli więc Wy także świąteczne zakupy macie jeszcze przed sobą – ho! o! ho! Do zobaczenia na szlaku! Pamiętajcie, że jeśli decyzje zakupowe Was przerosną, pomysłem, który zawsze się sprawdza, jest karta podarunkowa TK Maxx. Któż nie lubi beztroskiego szaleństwa zakupowego wśród półek pełnych wszelkiego dobra? Aha i dajcie znać co fajnego udało Wam się upolować!

 

 

 

 

0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.