Hello December! Święta we wnętrzu

Cześć grudniu! Ulubiony miesiącu wszystkich dzieci. Miesiącu przedświątecznego szaleństwa, świątecznej gonitwy i poświątecznych wyprzedaży, ha ha! Zawsze życzymy sobie spokojnych świąt, a prawda jest taka, że – jeżeli nie wyjeżdżamy do przytulnego pensjonatu w górach – ten miesiąc  to istny wir, pogoń i super intensywny czas. Też macie takie wrażenie? Ja niezmiennie cieszę się na rozpoczynający się okres, bo, niezależnie od wszystkiego, jest to jeden z moich ulubionych momentów w roku. Z radością powoli wprowadzam świąteczne akcenty do naszego domu i niedługo się tym z Wami podzielę.

Jak zapewne wiecie nie jestem fanką wielkich dekoracji, przepychu, intensywnych kolorów i połyskliwego galmour. Uwielbiam za to proste, subtelne rozwiązania, które czerpią z natury i wprowadzają do wnętrza tak bardzo nam potrzebne tchnienie spokoju.

Choinka musi być: niekoniecznie wielka, ale koniecznie żywa! Kocham ten klimat i energię, które wprowadza do wnętrza żywe, pachnące drzewko. Piękno w czystej postaci, naprawdę niewiele trzeba, by je wyeksponować. Czasem mam wrażenie, że wystarczy mu nie przeszkadzać :)

Świece, które w sezonie jesienno-zimowym godnie zastępują świeże kwiaty, to mój ulubionych element grudniowych aranżacji – zestawione z zielonymi igłami, białą wstążką lub innym subtelnym zimowym akcentem, są mistrzem we wprowadzaniu świątecznego nastroju.

 

Naturalne materiały to element, po który zawsze sięgam chętnie, jednak w grudniu ta chęć przybiera na sile. Przyniesiona z parku gałąź lub przywieziony z wycieczki do lasu kawałek drewna „ubrany” w subtelne światełka to najprostsze i jednocześnie najbardziej efektowne rozwiązanie w grudniowych aranżacjach – spróbujcie!

Wnętrza, w których gości naturalne drewno, to najczęściej super- klimatyczne i przytulne miejsca, właśnie takie, jakie marzą nam się w tym świątecznym czasie, prawda?

Stonowana kolorystyka nie musi być nudna, chyba już nie raz Wam to udowodniłam 😊 To samo dotyczy świątecznych dekoracji. Jeżeli ktoś lubi złoto i czerwień, proszę bardzo, teraz jest najlepszy czas w roku by dać upust tym fascynacjom. Jeśli nie przepadacie za intensywnym kolorem pamiętajcie, że świąteczna aranżacja naprawdę może się obejść bez ekstrawagancji. Biele, beże, szarości, a nawet czerń, która nie kojarzy się z Bożym Narodzeniem, zestawione z naturalną zielenią i lampkami zrobią naprawdę dobrze grudniowym wnętrzom.

Bożonarodzeniowe wieńce nie są najbardziej popularną ozdobą w polskich domach, a przecież trzeba przyznać, że wyglądają przepięknie – może czas dać im szansę? Gałązki, igły, liście… zrobimy z nich łańcuchy, girlandy i wieńce… wystarczy uruchomić wyobraźnię (albo Pinterest :) )

Nic nie zastąpi prawdziwego drzewka w salonie, ale trzeba przyznać, że alternatywne choinki też mogą być piękne! A jak jest u Was? Jodła? Sosna? Czy wersja symboliczna?

 

Dajmy sobie czas, dajmy sobie luz, dajmy sobie… spokój – nie znajdziemy tego w świątecznych skarpetach, ale to chyba najpiękniejsze prezenty i najlepsze życzenia na ten grudniowy czas.

Spokojne aranżacje, nieprzytłaczająca kolorystyka, i delikatne akcenty to zdecydowanie moje ulubione sposoby na świąteczne wnętrza. Właściwie grudzień to jedyny czas w roku, gdy pozwalam Julkowi bezkarnie znosić do domu patyki i gałęzie z zimowych spacerów – zaraz coś z nich kombinuję, haha! Trzymajcie się ciepło kochani!

2
1 Komenterz w “Hello December! Święta we wnętrzu”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.