Lato we wnętrzu. Jak je wyeksponować i zachować na dłużej.

Latem mało czasu spędzamy w domu. Wyjazdy, wycieczki, spacery, place zabaw, kawiarnie, lodziarnie… Nawet, gdy ktoś pracuje, to podejrzewam, iż większość czasu po pracy i tak spędza poza domem. Ale czy to oznacza, że nie zmieniamy naszych wnętrz i balkonów, by choć chwilę cieszyć się piękniejszym, letnim otoczeniem? Kocham zaglądać do miejsc, gdzie mogę znaleźć wiele skarbów pod jednym dachem, a jednym z moich ulubionych sklepów jest TK Maxx, ponieważ wybór oryginalnych produktów z całego świata jest tam ogromny.

Jeszcze do niedawna, gdyby ktoś mnie zapytał, jaki element wprowadzam do wnętrza, by poczuć w nim letnie klimaty, bez zastanowienia rzuciłabym: rozbebeszone, w połowie rozpakowane walizki i stertę prania. Do tego porozrzucane wszędzie zabawki, by dodać wnętrzu przyjemnych kolorów i mamy cudowną letnią aranżację na miarę prawdziwej matki i gospodyni. Pachnie latem, prawda? :)

Co roku każda inna pora roku skłaniała mnie do zmiany dodatków we wnętrzu i wprowadzania klimatu zgodnego z aurą, ale lato w moim domu, szczególnie odkąd żyję w nim z moimi małymi rozbójnikami, przebiegało zawsze beztrosko pod znakiem rozwieszonego wciąż prania i wspomnianych walizek.

Na całe szczęście problem prania rozwiązałam suszarką elektryczną, a walizki w tym roku nie doskwierają nam tak bardzo ze względu na dość skąpe wyjazdy, ale też zmiany, które zaszły w mojej głowie. Musicie bowiem wiedzieć, że kocham się pakować, ale rozpakowywanie to mój osobisty koszmar. Jednak w tym roku postanowiłam przeprowadzać te zabiegi szybko i bezboleśnie. Kocham lato całą sobą i naprawdę chcę je czuć także w domu, nawet jeśli przez te kilka tygodni dane jest mi być tu tylko gościem. Szczególnie, że aby wprowadzić lato do wnętrza, naprawdę nie potrzeba tak wiele.

Mam wrażenie, że każda inna pora roku jest nieco bardziej wymagająca, jeśli chodzi o zasygnalizowanie jej w salonie, czy sypialni. Letnie aranżacje właściwe tworzą się od niechcenia. Wystarczy… sprzątnąć rozpakowane walizki i wyeksponować w domu wszystko to, co nieodmiennie kojarzy się z upalnymi lipcowymi przedpołudniami i ciepłymi wieczorami. Naturalne materiały, jak len, juta, bawełna czy wiklina to moja słabość. Kocham lniane sukienki, ale także oddychającą, lnianą pościel, w której tak dobrze śpi się podczas upalnych nocy. Ulubiony wiklinowy koszyk, powieszony, czy położony w towarzystwie słomkowego kapelusza, od razu przypomina mi bieganie po rozgrzanym piasku i wgapianie się w mazurskie pejzaże.

Latem, jakoś tak naturalnie, o wiele chętniej stawiam na jasne kolory. Podświadomie rezygnuję z (mojej ulubionej mimo wszystko) czerni, a wprowadzam do wnętrza kolory ziemi, zwłaszcza doskonały, sprawdzony duet jasnego brązu i beżu, który, dodając wnętrzu lekkości i ciepła, przywołuje na myśl indonezyjską wyspę Bali. Nonszalancko rzucony na sofie pled, który w każdej chwili mogę złapać pod pachę i ruszyć z dzieciakami na piknik, także dodaje salonowi letniego charakteru.

Przy wprowadzaniu wakacyjnego klimatu do wnętrza, warto pamiętać o odpowiednim oświetleniu. Świece, latarenki i lampiony odnajdą się w nim doskonale. Jeśli szukacie miejsca, gdzie można znaleźć piękne świece i akurat dysponujecie czasem, żeby powąchać je wszystkie (bo warto!) koniecznie zajrzyjcie do TK Maxx. Bardzo często znajduję tam zapachy, które idealnie oddają klimat aktualnej pory roku. Takie dodatki będą nie tylko źródłem światła, ale także ciepłego i przytulnego klimatu, który nie jest zarezerwowany jedynie na chłodniejsze wieczory, ale zdecydowanie doda uroku pomieszczeniu także w ciepłe noce.

Warto również postawić na dodatki z absolutnie modnego ostatnimi czasy rattanu. Do tego dorzućmy świeże kwiaty w pięknym wazonie, który upolowałam podczas jednej z wielu podróży do TK Maxx, i lato w domu mamy gotowe!

Moją wakacyjną aranżację podkreślają wszelkie kosze i koszyki. Także te, które używam jako osłonki na donice kwiatowe. Uprawa roślin jest zagadnieniem, z którym wciąż się baruję, nie poddając się po drobnych niepowodzeniach, ale latem zieleń we wnętrzu to najłatwiejszy temat na świecie! Nic tak nie buduje letniego klimatu, jak świeże zioła w donicach. Kocham patrzeć na moją kolendrę, znikającą latem w tempie ekspresowym miętę i bazylię, która przywodzi na myśl włoskie wakacje.

A wiecie, co jest najlepszym sposobem na zachowanie lata we wnętrzu przez cały rok? Galeria zdjęć z naszych cudownych urlopów, bądź plakaty z motywem podróży oprawione w jasne ramy, a takich nie brakuje na dziale dla domu w TK Maxx. Warto zaglądać tam często, bo dostawy nowych produktów są kilka razy w tygodniu, więc mamy większe szanse na upolowanie skarbów w super cenach! Do tego dołóżmy różne drewniane elementy, jak na przykład talerze służące za podstawki pod świece, czy kwiatki, a przede wszystkim posiadanie zwierzaka, który rozchmurzy każdy dzień, a jego radość na nasz widok jest jaśniejsza od słońca! :)

Wakacje to dla nas czas wielu wyjazdów, ale jedna z najpiękniejszych rzeczy w podróżowaniu to powroty do domu! Lubię wracać do miejsca, w którym czuję jeszcze wakacyjny klimat i mogę pięknie wyeksponować wspomnienia z naszych wojaży. To mnie odpręża i pozwala szybko zregenerować siły po wakacjach z dzieciakami haha.

A jak jest u Was? Lubicie zmieniać mieszkania i domy na lato, czy zostawiacie je same sobie, bo podróże tak zabierają Wasz czas, że nie macie go już dla swoich wnętrz?

 

 

 

 

8
3 Komentarzy w
“Lato we wnętrzu. Jak je wyeksponować i zachować na dłużej.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.