Kochany Synku…

Kochany Synku,

pamiętam, jakby to było dzisiaj. Stres największy w życiu i łzy cieknące po policzkach, gdy nie mogłam się ruszyć i pobiec za Tobą do inkubatora. Leżałeś tam, grzejąc swoje maleńkie ciałko, a ja pierwszy raz w życiu stanęłam w obliczu tragedii, gdy mogłam stracić kogoś, kogo tak ogromnie kocham. Kto dopiero do mnie przyszedł, a już mógł odejść… Ale byłeś silny i dzielny! Nigdy nie zapomnę, jak walczyłeś o każdy oddech… Aż wreszcie mogłam Cię przytulić, nakarmić, pogłaskać. Byłeś czerwony i siny, jak bokser po zejściu z ringu. Od tej pory jesteś dla mnie najbardziej walecznym mężczyzną na świecie…

Widok rurki w głowie wpompowującej krew w Twoje suche ciałko do dziś stoi mi przed oczami. Od kiedy mi Cię oddali, postanowiłam już nigdy Cię nie oddać. No może jakiejś super lasce, która i tak zabierze mi Cię bez pytania… Leżałeś na piersi, a ja odliczałam godziny do powrotu do domu…

Kochany Synku. Musisz wiedzieć, że gdy mnie nie było, to przez cały czas czuwał przy Tobie Twój tata. Mam nadzieję, że wyrośniesz na takiego samego cudownego człowieka jak on. Bierz z niego przykład i czerp garściami. Bądź mądry, dobry i miej poczucie humoru, żeby ta laska, do której pójdziesz była tak samo szczęśliwa, jak jestem ja…

Mój piękny blondasku. Jesteś już z nami dwa lata, a tamten dzień zapamiętam na zawsze. Nie jako prawie tragiczny w skutkach, ale najcudowniejszy dzień w moim życiu. Kiedy przyszedłeś do mnie nagi i bezbronny, a ja mogłam się Tobą zaopiekować.

Dziękuję, że nas wybrałeś. Mnie, furiatkę i histeryczkę, która nie wyobrażała sobie urodzić chłopca. A gdy go już dostała, przepadła na amen. Twojego tatę, wariata, co by życie za nas wszystkich oddał. Tośkę, kapitalną tancerkę, która zatańczyła i odśpiewała Ci wczoraj wymyśloną przez siebie piosenkę. I Popcorna. Tam z góry chyba nie widziałeś, jaki jest szalony :)

Kochamy Cię nad życie Maluchu.
Bądź szczęśliwy!

 

 

 

Dziękuję najukochańszej Jagłowskiej za wspaniały tort!

Anicie za przepiękne ekologiczne toppery na tort zrobione ze sklejki (autobus wykonany jest z litego drewna i jeździ!).

A cudowne makaroniki i monoporcje znajdziecie w najlepszej łódzkiej cukierni Coco Art’s.

 

 

 

 

7
2 Komentarzy w
“Kochany Synku…”
  • Ehhh ale Ty piszesz. . . Uwielbiam Cie czytać. Wasze dzieci to szczesciarze ?? Wszystkiego najlepszego dla Julka i mam nadzieję że już nigdy nie da Wam powodu do zmartwień bo z opisu aż ciarki przechodzą…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.