Sen Nocy Letniej

W poprzednią sobotę byłam gościem wspaniałego wydarzenia.
Pod gołym niebem, w towarzystwie Pałacu Kultury, kawy Nespresso i koleżanek blogerek, zjadłam przepyszną kolację.
Kolację magiczną i pełną niespodzianek.
Kolację jak ze snu…

W wyjątkową noc przesilenia letniego, czyli 24 czerwca, plac Defilad w Warszawie zamienił się w przepiękny, pełen migających świateł świec ogród, na którym ustawiono nakryte obrusami stoły dla 450 (sic!) osób, dania podawali wykwintni kelnerzy, w powietrzu unosił się zapach traw, ziół, paproci i kawy, a grana na żywo muzyka dopełniała całości atmosfery.

Organizatorzy, czyli Teatr Studio i barStudio czarowali klimatem, dbając o każdy szczegół oprawy imprezy.
Nawet deszcz, który odwiedził nas tamtego wieczoru i padał przez moment drobnymi kroplami, zdawał się być na zamówienie, by lekko ostudzić ogromne emocje panujące na placu.

Menu współgrało z tematem, odzwierciedlając wędrówkę słońca po nieboskłonie i nastroje pór dnia.
Było słowiańsko, polsko, ale absolutnie nie przaśnie.
Pięknie i klasycznie, niczym u Kochanowskiego.

Kolacja ta dowodzi, że Polacy potrafią świętować w iście wykwintnym stylu, doceniając i wykorzystując w oprawie i menu to, co dostępne w naszych rodzimych stronach.
Na talerzach znalazły się miody, chabry, chleby na zakwasie, soliród zielny, buraki, kalafiory, prażone ziarna, fermentowana gryka, polskie grzyby, leśne owoce, twarogi, bratki, zioła, orzechy i mnóstwo innych składników, które tworzyły dania oddające na talerzu poszczególne fazy słońca. Mieliśmy zatem okazję skosztować pięciu dań: wchodu, poranku, południa, zachodu słońca oraz wieczoru.

Niespodzianką okazało się jeszcze jedno, szóste danie.

I była to kawa.
Kawa Nespresso.

Dzięki całej oprawie, odpowiedniemu dobraniu profilu kawy do menu, specjalnemu podaniu w eleganckim kieliszku Reveal i towarzystwie mlecznej czekoladki oraz motywu kwiatowego, czyli wianka, Nespresso dało się poznać jako coś więcej niż filiżanka kawy. Dostaliśmy oddzielne danie, a także cały rytuał. Zgodnie więc z zaleceniem wypisanym na pięknym bileciku dołączonym do kawy, kosztowaliśmy w konkretny sposób, najpierw rozpuszczając część czekoladki w ustach, następnie pijąc kawę i dopiero kosztując resztę czekolady…

Kawa najwyższej jakości, jaką produkuje Nespresso, stworzyła doskonały duet z kolacją, prezentując się jako trafny finisz dania głównego, jednocześnie pobudzając nam kubki smakowe przed deserem. Do kolacji mieliśmy okazję kosztować mojej ukochanej brazylijskiej Arabiki – kawy Dulsão do Brasil, która jest kawą delikatną, o gładkiej konsystencji i słodkim, łagodnym smaku i wyczuwa się w niej nuty palone i słodkich zbóż.

Smak każdej z kaw Nespresso jest wypadkową pochodzenia i odmiany ziaren kawowca, terroir (czyli warunków klimatyczno-glebowych), obróbki oraz procesów palenia i mielenia. Trzeba mieć ogromną wiedzę w temacie kawy, by tworzyć złożone profile kaw i komponować do nich ziarna.

Na placu obok stołów, Nespresso ustawiło także swój bar kawowy, gdzie można było spróbować również kaw o innych profilach smakowych. Jeśli oglądaliście moje stories na Instagramie z tego wieczoru, mogliście zauważyć, że moim ulubionym napojem kawowym było Fresh Leggero na bazie limitowanej edycji kawy Leggero on Ice. Przepis na nią możecie znaleźć tutaj. Polecam, bo uwielbiam! Syrop z zielonego banana, Sprite i kawa o lekko kwaskowatym profilu owoców cytrusowych to napój doskonały na gorące letnie dni i wieczory –  okazało się, iż można przygotować go także na bazie kawy bezkofeinowej, co pozwala delektować się nim bez ograniczeń.

Na koniec chciałabym podziękować marce Nespresso.
Nie tylko za zaproszenie na to przepiękne wydarzenie.
Nie tylko za możliwość kosztowania – po raz kolejny – wyśmienitej kawy.

Chciałam podziękować za to, że kawa Nespresso stała się częścią mojego życia.
Do tego stopnia, że zabraliśmy nasz maleńki ekspres Inissia ze sobą na urlop, by móc cieszyć się ulubioną kawą także na wyjeździe.

Chciałam podziękować także za cudowny czas, cudowny wieczór spędzony z rewelacyjnymi kobietami. Z Adą Alabaster Fox, Kasią My Full House oraz wspaniałymi dziewczynami z ekipy Nespresso.

Oby więcej takich spotkań, śmiechu i rozmów bez końca!
Ja już czekam na następne…

 

 

Wszystkie zdjęcia zrobiłam aparatem Olympus Pen-F, który idealnie sprawdza się w terenie, czy na eventach. Jest lekki i kompaktowy, co zdecydowanie ułatwia pracę blogera, bo nie trzeba dźwigać ciężkiej lustrzanki, a zdjęcia robi naprawdę świetne, nawet przy złych warunkach oświetleniowych!

7
6 Komentarzy w
“Sen Nocy Letniej”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.