Moje miasto

 

Witajcie w Łodzi! Mieście, gdzie – jak nigdzie indziej w Polsce – stare przeplata się z nowym, a wiecznie żywy duch ziemi obiecanej przechadza się jednokierunkowymi ulicami śródmieścia.

Łódź jest znana powszechnie jako miasto Czterech Kultur, bowiem właśnie tutaj zetknęły się cztery narodowości: polska, niemiecka, rosyjska i żydowska i zbudowały jej potęgę. Bogate rody fabrykantów: Poznańskiego, Scheiblera, Herbsta, Kindermanna i Geyera stworzyły całą przemysłową architekturę tego pięknego miasta.

Przez lata Łódź kojarzona była głównie jako miasto filmowe, ze względu na siedzibę PWSFWiT, gdzie studiowali m.in. Wajda, Polański, Kieślowski, czy Skolimowski, Wytwórnię Filmów Fabularnych oraz Studio Se-Ma-For. Dzisiaj o Łodzi mówi się głównie, jako o mieście festiwali. To tutaj odbywa się słynny, zachwycający Light Move Festival, który każdego roku przyciąga setki tysięcy miłośników kinetycznej sztuki światła z całej Polski. To w Łodzi można uczestniczyć w Fotofestiwalu, przeglądzie sztuki designerskiej Łódź Design Festival, czy w Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier.

Nie podlega wątpliwości fakt, że Łódź wypływa na powierzchnię. Jeszcze niedawno zupełnie zapomniana, dzisiaj rozkwita i zaprasza na wizytę wszystkich, którzy uwielbiają ciekawe, eklektyczne doznania. Bo gdzie, jak nie w Łodzi, obok rozpadającej się kamienicy zobaczyć można nową piękną architekturę? Jedni nazywają Łódź „miastem meneli”, a inni miastem kultury. A czymże naprawdę jest Łódź?

Jest piękną sobą. Pełną sprzeczności i kompletnie nieoczywistą…

Chciałabym Was dzisiaj zabrać na krótką wycieczkę po kilku miejscach, mając świadomość, że to tylko maleńki ułamek tego, co ciekawego oferuje Łódź.

To w drogę!

1. Łódź Fabryczna

Zacznijmy od miejsca, w którym możecie się znaleźć po przyjeździe do tego fascynującego miasta. Jeśli wybierzecie się na wycieczkę pociągiem, istnieje duża szansa, że traficie na dworzec Łódź Fabryczna. Niedawno, po 5 latach, nastąpiło jego otwarcie po całkowitej przebudowie – największej tego typu inwestycji w Polsce. Dziś Łódź Fabryczna onieśmiela swoją wielkością i przepięknie odnowioną architekturą starego dworca.

2. EC1

Obok dworca znajduje się pierwsza łódzka elektrownia EC1, która od 6 lat jest rewitalizowana i adaptowana do funkcji kulturalnych i rozrywkowych. W kompleksie przy ulicy Targowej działa przede wszystkim planetarium i obserwatorium astronomiczne. Na dobrą zabawę mogą liczyć pasjonaci kosmosu, ale także wszyscy mali i duzi, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzą i spędzić miło czas z rodziną. Planetarium to nie tylko pokazy naukowe o gwiazdach i planetach, ale także wydarzenia artystyczno-muzyczne, takie jak np. The Wall Pink Floyd, które zachwyca dzięki doskonałej akustyce. EC1 jest cały czas w budowie, w związku z czym na pełną świetność trzeba jeszcze trochę poczekać, ale już wiadomo, że powstaje tutaj Centrum Nauki i Techniki oraz Narodowe Centrum Kultury Filmowej, zatem w przyszłości będzie niezmiernie ciekawie!

3. Park Źródliska i Tubajka

Z Nowego Centrum Łodzi blisko już do Parku Źródliska, najstarszego łódzkiego parku, a zarazem jednego z pierwszych parków publicznych w Polsce. Tutaj w Domku Ogrodnika mieści się dzisiaj przyjemna kawiarenka dla dzieci i rodziców Tubajka, która kusi zmęczonych spacerami mieszkańców pyszną kawą i smacznym domowym ciastem. W kawiarni można także kupić ręcznie robione zabawki, czy dobrze wyselekcjonowane herbaty i inne przysmaki. Obok niej w odrestaurowanej altance w sezonie letnim odbywają się coroczne koncerty muzyczne. W parku znajduje się także Palmiarnia, czyli łódzki Ogród Botaniczny, pełen tajemniczości i niezwykłej egzotyki. Będąc w Źródliskach z pewnością także warto zajrzeć do Muzeum Kinematografii, czy na film bądź zajęcia dla dzieci w Małym Kinematografie. I niedziela z rodziną na mieście będzie pełna atrakcji!

4. Księży Młyn i Kreatoora

Wychodząc z parku koniecznie trzeba udać się na Księży Młyn, zespół fabryk włókienniczych z domami mieszkalnymi, wybudowany przez łódzkiego fabrykanta Karola Scheiblera. Ta dzielnica mieszkalno-przemysłowa stanowi swoiste „miasto w mieście” i praktycznie kompletnie zachowała się w całości od czasów Łodzi przemysłowej. Jest jednym z najciekawszych zabytków przemysłowych na świecie! Miasto stara się także o wpisanie go na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dzisiaj Księży Młyn dostała swoje drugie życie. Familoki, czyli domy robotnicze, są restaurowane i przerabiane na pracownie dla artystów i lokale kreatywne. Warto zajrzeć tam do kawiarni Kreatoora, gdzie w sercu starych famuł można napić się kawy, herbaty i porozmawiać z ekscentrycznym i przesympatycznym właścicielem. Jest to świetny przystanek na dalsze eksplorowanie tej wspaniałej okolicy.

5. Art Inkubator i Tektura

Na terenie starych fabryk Księżego Młyna powstała dzisiaj Fabryka Sztuki – miejska instytucja kultury. Jej działania koncentrują się wokół edukacji kulturalnej i artystycznej, teatru, sztuk wizualnych oraz muzyki. W pofabrycznych budynkach z czerwonej cegły mieści się Art_Inkubator, który wspiera lokalne biznesy oraz promuje sztukę i kulturę, organizując spotkania z artystami, spektakle i koncerty. Z pewnością jest to jedno z ważniejszych miejsc kulturalnych Łodzi, w którym odbywa się słynny Łódź Design Festival. Ja lubię wpadać tam do Tektury, której wystrój idealnie oddaje industrialnego ducha naszego miasta.

6. Off Piotrkowska

Kolejnym punktem na kulturalnej mapie Łodzi, z całą pewnością wartym odwiedzenia, to słynna Off Piotrkowska – Centrum Przemysłów Kreatywnych w dawnej przędzalni i tkalni Franciszka Ramischa. W jednym miejscu skupione są pracownie projektantów mody i designu, architektów, kluby muzyczne, restauracje, przestrzenie wystawiennicze, sale prób, showroomy, concept story i klubokawiarnie. To tutaj głównie spotykam się ze znajomymi na imprezach i koncertach. Latem można odpocząć na placu między budynkami fabrycznymi, gdzie rozstawione są ogródki offowych restauracji i kino letnie, a w weekendy zrobić zakupy na eko targu. Lokalizacja Off Piotrkowskiej z pewnością ożywiła kulturalne i rozrywkowe życie tego miasta, a niebawem podobno powstanie tu wielki kompleks rozrywkowy dla dzieci. Nie mogę się doczekać!

7. Spółdzielnia

Na Offie jest wiele dobrych knajp, ale moja ulubiona to Spółdzielnia. Przemiła i szybka obsługa, dobre jedzenie, a właścicielka ma dwóch synów, więc wie doskonale jak ważny jest kącik dla dzieci, które – tak jak i psy – są tu bardzo mile widziane. Do Spółdzielni nie przychodzę tylko po to, żeby się najeść, ale spotkać z przyjaciółmi, pogadać i spędzić miło czas. Polecam dobre śniadania, pizzę z pieca opalanego drewnem, pyszne burgery, ale najbardziej genialna pozycja w karcie to czarna soczewica z grillowanymi warzywami. Można się zakochać i chcieć jeść ją codziennie!

8. Pan Tu Nie Stał

Zaraz obok Spółdzielni znajduje się mój ulubiony Pan Tu Nie Stał. Sklep z ciuchami, akcesoriami i przedmiotami domowymi inspirowanymi latami 70. i 80. To nie jest zwykły sklep, a raczej concept store, gdzie ku mojej radości, dużą część zajmuje dział dziecięcy z pięknymi książkami, ubraniami i zabawkami. Za każdym razem, gdy jestem na Offie, chętnie zaglądam do PTNS by kupić jakąś książkę albo magazyn, poplotkować z obsługą, a nawet nakarmić dziecko! Cudowna atmosfera i świetne miejsce warte odwiedzenia, także ze względu na wystrój.

9. Szyby Lustra

Kolejnym miejscem, do którego jeżdżę z rodziną na śniadania, lunche, brunche i pogaduchy z przyjaciółmi są Szyby i Lustra. Wystrojem nawiązują do lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Przejawia się to w bordowych obiciach oryginalnych krzeseł typu muszla czy wszechobecnie wiszących zielonych paprociach. Mają w menu pyszne koktajle i smoothiesy. Zdecydowanie godna polecenia jest zupa Pho, a także racuchy z cukinii. Bardzo lubię też sałatkę, która nazywa się Fit, ale moim zdaniem fit to ona nie jest. Za to jest przepyszna!

10. Caffe przy Ulicy

Kiedy nie mam ochoty daleko jechać, a chcę zjeść dobre śniadanie i spotkać się ze znajomymi, lub wskoczyć na szybką kawę po drodze z parku do parku (tak! Łódź, zaraz po Warszawie, ma najwięcej parków w całej Polsce!) wybieram Caffe przy Ulicy na Bałutach – moim zdaniem najciekawszej dzielnicy Łodzi. Przepyszne domowe ciasta i cappuccino oraz „bałucki tapas” to must eat tego miejsca. Przyjemny wystrój i miła obsługa powodują, że chce się tam siedzieć godzinami. A jeśli macie ochotę wybrać się z dziećmi, znajdą one dla siebie mały kącik do zabawy i rysowania. Uwaga! Jeśli chcecie zjeść tam śniadanie w niedzielę, koniecznie zarezerwujcie stolik dzień wcześniej. Rzadko się zdarza, że są wolne miejsca!

11. Pasaż Róży

Ciekawym miejscem, które warto zobaczyć, jest, znajdujący się zaraz przy Placu Wolności, Pasaż Róży. Pasaż ten to projekt artystki Joanny Rajkowskiej, która odnosi się z jednej strony do fenomenu widzenia, a z drugiej – do choroby córki, u której zdiagnozowano nowotwór obu oczu. Jak sama o nim mówi: „jest to idea zbudowania specjalnego miejsca – traktu, i tym samym przekierowania ludzkiej obecności i uwagi. Z drugiej strony Pasaż Róży obrazuje drogę, jaką przeszła moja córeczka Róża, od niewidzenia, do – widzenia”. Ściany kamienicy dużego podwórka zostały pokryte kawałkami drobnych, nieregularnie pociętych luster, co robi olbrzymie wrażenie! Warto tu na chwilę przystanąć i podziwiając tę przepiękną kamienicę, docenić dar widzenia.

To naprawdę tylko garstka najlepszych miejsc w Łodzi, które lubię i odwiedzam. Nie sposób wymienić tu wszystkich, bo do Łodzi trzeba przyjechać nie tylko na weekend, ale na cały tydzień!

I na a koniec mała refleksja…

Łódź tonęła. Właściwie była już na dnie. Na szczęście czuć w Łodzi ducha nowoczesności i to, że miasto się rozwija i przyciąga turystów coraz bogatszą ofertą. A historia kołem się toczy, bo jak to napisał Reymont w Ziemi Obiecanej: „Gałganów diabli wezmą, a Łódź i tak zostanie. Panie Trawiński, ja już w Łodzi widziałem gorsze czasy. A że po złych nastają lepsze, to i teraz tak będzie, po co to z tego robić gwałt. Dla mądrych jest zawsze dobry czas.”

Wszystkie zdjęcia zrobiłam najfajniejszym streetowym aparatem Olympus Pen.

Wpis powstał we współpracy z portalem Ładne Bebe.

6
6 Komentarzy w
“Moje miasto”
  • Kochana przyznam, że nie nawidziłam Łodzi. Odwiedzałam ją tylko i wyłącznie z obowiązku. Ale teraz coraz bardziej się do niej przekonuję. Ty i Magda z Wroblove pokazujecie, że w Łodzi można się zakochać. Piękne miejsca:) piękne zdjęcia!

  • I namówiła! Zdjęcia wzbudziły we mnie nieodpartą chęć złapania najbliższego pociągu i zagubienia w Łodzi magicznej.
    Piękno jest w oku patrzącego. Do tego głowa też na szczęście pełna świeżych myśli, a nie powtarzanych landrynkowych banałów. których tak dużo w blogosferze.

  • Jest moc z tą Łodzią, szkoda, że wcześniej przeoczyłam wpis gdy moja przyjaciółka wybierała się tam na romantyczny trip. A teraz ja mam ochotę się na taki wybrać <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.