Food Pharmacy. Jedzmy na zdrowie!

 

Tej książki się nie czyta.
Ją się pożera!
A po każdej stronie oblizuje i chce więcej.

Proste przepisy są smacznym kąskiem dla wszystkich złaknionych kulinarnych doznań. Z kolei tym, którzy jedzą oczami, na główne danie podano piękną okładkę ze złotymi tłoczonymi napisami. A na deser pyszne fotografie. Wszystko to okraszone dużą dawką humoru – i można delektować się bez opamiętania.

I nie trzeba przed lekturą kontaktować się z lekarzem bądź farmaceutą, gdyż stosowana nie zagraża życiu ani zdrowiu. Wręcz przeciwnie!
Autorki ostrzegają jednak, że po jej przeczytaniu występują skutki uboczne:

– nowe spojrzenie na jedzenie (podniebienie Ci podziękuje),
– mnóstwo energii (także w poniedziałkowe poranki),
– zadowolone bakterie jelitowe (zaufaj nam, chcesz, żeby były szczęśliwe),
– zdrowa flora jelitowa (czyli lepszy komfort życia),
– umiarkowany poziom cukru we krwi (bez utraty uroku osobistego),
– lepszy gust muzyczny*.

* Tego ostatniego nie potrafią do końca wyjaśnić, ale pozostałe rezultaty zawdzięczamy kuchni przeciwzapalnej.

Może to niewiarygodne, ale już od pierwszych stron tej skarbnicy wiedzy przychodzi człowiekowi ochota zmienić złe nawyki.
Natychmiast!

Food Pharmacy.
Opowieść o jelitach i dobrych bakteriach zalecana wszystkim, którzy chcą trafić przez żołądek do… zdrowego odżywiania.
Tej książki nie da się przedawkować!

Początek

Wszystko zaczęło się w chwili, gdy Lina Nertby Aurell i Mia Clase, politolożka i copywriterka, postanowiły rzucić swoje prace i założyć blog o zdrowym odżywianiu. Szybko okazało się, że ich strona zyskała rzesze fanów. Już w pierwszym roku działaności czytało ją pół miliona ludzi. W tym czasie poznały profesora Stiga Bengmarka, który poświęcił życie badaniom nad uzyskaniem optymalnej flory jelitowej, a tym samym zwiększeniem odporności organizmu i poprawie stanu zdrowia. Zaprosiły go do swojego projektu i tak zrodziło się Food Pharmacy, a następnie książka o tym samym tytule, która – tak samo jak blog – stała się hitem, tym razem wydawniczym.

I nie ma się czemu dziwić.
Pięknie wydana, dobrze napisana, z cudnymi zdjęciami i grafikami oraz mnóstwem porad i przydatnych informacji książka sprawia, że nie można się od niej oderwać. I nawet jeśli wiele osób stwierdzi, że już wszystko wiedziało, że przecież to takie oczywiste, a na diecie przeciwzapalnej to już są od ćwierć wieku, to jest to pozycja, którą dobrze mieć w domu na półce. By sięgać po nią co jakiś czas i przypominać sobie, co jest ważne, by żyć zdrowo i aktywnie.

Fakty i mity

Jeśli myślicie, że wszystko stracone, bo macie złe geny, bądź całe życie odżywialiście się frytkami i czipsami, to spokojnie, dziewczyny wyprowadzą Was z błędu. Okazuje się bowiem, że my sami w ogromnym stopniu, poprzez styl życia, możemy wpłynąć na zdolność dziedziczną. „To, jak żyjemy, jest najważniejszym czynnikiem decydującym o tym, czy rozwiniemy w sobie przewlekłe zapalenie i chroniczne choroby, czy też nie.” 

Bardzo mi się podoba, że autorki tchną w czytelnika ducha optymizmu. Już na samym początku informują, że wszystko jest w naszych rękach! Że większość dolegliwości można wyeliminować wyłącznie za pomocą żywności, a poprzez styl życia można poprawić swoje rokowania kiedy zapadnie się na różne choroby cywilizacyjne.

Następnie podają wiele genialnych i prostych przepisów, które zawierają mnóstwo alternatyw dla pospolitych słodyczy i cukru.
Wiedzieliście, że bagietka dostarcza więcej cukru od Snickersa!?!!

Co w środku?

Tak sobie myślę, że nie wszyscy muszą się zachwycić formą podania wiedzy w tej książce.
Dowcipne dialogi autorek i porównania do bohaterów Gwiezdnych Wojen, które notabene mają na celu łatwiejsze zobrazowanie mechanizmów zachodzących w naszych organizmach, niekoniecznie muszą przypaść do gustu wytrawnym czytelnikom. Humor to przecież kwestia bardzo osobnicza. Ale miejmy na względzie fakt, iż jest to książka dedykowana szerokiemu gronu odbiorcy i ma na celu zwiększanie świadomości i zachęcanie do zmiany trybu życia.

I to, trzeba przyznać, wychodzi dziewczynom doskonale.
Na przykładzie własnych doświadczeń, od pochłaniania kilogramów brownie, do zrozumienia, iż spożywane przez nas jedzenie wpływa bezpośrednio na nasze samopoczucie i funkcjonowanie, autorki Food Pharmacy tłumaczą w przystępny sposób działanie flory jelitowej: dobrych i złych bakterii, które nazywają Darthami Vaderami i Luke’ami Skywalkerami.

Początek książki to Shot Powitalny według Food Pharmacy, doskonałe przykazania flory jelitowej i rozdział „Platoński model talerza”,  w którym dowiadujemy się, czy istnieje talerz idealny i jak duże znaczenie dla naszego zdrowia ma racjonalne myślenie.

Kolejne rozdziały to:

Zapalenie – nieproszony gość
Bitwa o jelito
Witaj w kuchni przeciwzapalnej (gdzie znajdziemy 6 bardzo ważnych zaleceń)
Epilog

Pięć tłustych wskazówek dla flory jelitowej:

1. Wyrzuć wszystkie tanie oleje i postaw na tłoczone na zimno: rzepakowy, kokosowy (znosi wyższą temperaturę) oraz oliwę z oliwek.
2. Luke Skywalker ucieszy się z jednego awokado dziennie.
3. Omijaj ukrytych łajdaków omega-6, obecnych w jedzeniu smażonym w głębokim tłuszczu, ciastkach, krakersach, kostkach rosołowych, produktach pośrednich, margarynie, chipsach i nachosach.
4. Rozważ przyjmowanie omega-3 w postaci suplementów, najlepiej tranu.
5. Wybieraj nasiona chia lub lnu i jedz garść orzechów dziennie – zawierają omega-3.

Na koniec, dla zdrowia i smaku dostajemy tajemny rozdział dodatkowy i toast końcowy – przepis na pyszne mleko przeciwzapalne.

Po przeczytaniu Food Pharmacy wkroczycie w świat dobrych nawyków, których nie można przedawkować, ale ich skutki uboczne będą długo odczuwalne, co może wyjść nam tylko na zdrowie.
I tego się trzymajmy!

 

 

Processed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetUntitled-4Processed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetUntitled-1Processed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetUntitled-2Processed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetUntitled-3Processed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 presetProcessed with VSCO with a5 preset

 

Przepiękna zastawa House Doctor do kupienia tutaj.

 

 

 

10
7 Komentarzy w
“Food Pharmacy. Jedzmy na zdrowie!”
  • Kochana! Pięknie to opisałaś, nabrałam wielkiej ochoty na tą książkę, muszę ją koniecznie przeczytać, zaintrygował mnie przepis na to mleko przeciwzapalne!
    A poza tym zawsze mam ogromne wyrzuty sumienia jak bardzo niezdrowo się jeszcze żywię.
    Zdjęcia mistrzostwo, jestem pod wielkim wrażeniem jak pięknie potrafisz ograć zwykłą książkę, wszystko podane jak dzieło sztuki, Twoje zdjęcia już dawno powinny wisieć w CSW.
    Czekam na więcej!

  • Matko jakie piękne zdjęcia nie mogę się napatrzeć. Masz talent kobieto! I fajnie, że wróciłaś. Szkoda, że tak rzadko, ale miło Cię czytać i oglądać Twoje fotki. Buziaki!

  • Szukałam informacji w internecie o tej książce i natknęłam się na ten post i blog. O jezu jak tutaj u Ciebie jest ślicznie i przyjemnie! Ogromnie dziękuję za tę recenzję, z pewnością książkę kupię, a zdjęcia Twoje to dzieło sztuki. Świetny pomysł, przepiękne wykonanie. Będę tu częściej zaglądać.
    Pozdrowienia
    Marzena

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.