Słońce

 

To niesprawiedliwe – usłyszałam, gdy już go nie było. Ale przecież ja wiem, że na tym świecie sprawiedliwości nie znajdę. Paradoksalnie jednak, wielką sprawiedliwość w tym widzę. Bo od dawna już nie wierzę w przypadki. Palec przeznaczenia dotknie każdego. Tak, jakby wszystko gdzieś było zapisane. Każda sekunda, tak nieprzewidywalna dla zwykłego śmiertelnika. I tylko szkoda, że tej księgi czytać nam nie dane. A może to i dobrze? Czasem lepiej nie wiedzieć…

I trzeba się z tym pogodzić. Inaczej zwariować można. Zwłaszcza w szpitalu.

Byle nie myśleć. Nie analizować. Trzeźwy umysł mieć i żyć dalej. Bo jest dla kogo. Mam dla kogo!

Smutek zastąpić radością i wiarą, że jeszcze się uda. Dlaczego miałoby nie?

Leżę, w sufit patrzę i szukam w sobie cząstki optymizmu. Pomiędzy łzami, a bladym światłem lampy, znajduję ją w myślach.

Bo zaraz wyjdzie słońce. Przybiegnie do mnie. Uśmiechem przywita. Rzuci się na szyję i o żelka poprosi. Drugie słońce herbatę z sokiem malinowym pod nos podstawi i po głowie pogłaszcze. Dwa słońca mieć w domu to skarb największy! I tylko serce krwawi, że trzecie zgasło.

Odeszło bez pożegnania, choć nawet nie zdążyło się przywitać. Jego serce przestało bić. Dla mnie. Dla świata.

Koleżanka mówi, że dusze kochanych dzieci wracają. Ja poczekam.

Wszystko wróci do normy.
Bo tak chcę.
Bo muszę.
Bo mam dla kogo.
Bo jutro wstanie słońce.
Moje słońce!

 

DSC_2958DSC_2963DSC_2966DSC_2975DSC_2979DSC_2980DSC_2985

 

 

65
30 Komentarzy w
“Słońce”
  • strasznie mi przykro :( wiem co czujesz. Trudno cokolwiek napisać w tej sytuacji. może po prostu trzymaj się. Ślę buziaki i ściskam mocno.

  • Wiem, że teraz pusto.. W brzuchu, w sercu…
    Ale to chwila…
    Nie mrugniesz okiem a usłyszysz znajomy krzyk i poczujesz ten zapach.. nowego życia.

  • Tak, mi przykro. Wie, że żadne słowa nie są w stanie Cię pocieszyć. Ale trzymaj się, bądź dzielna. Pamiętaj, że Ty jesteś najjaśniejszym Słońcem dla Twoich małych pociech.

  • Bardzo mi przykro, ale masz rację po burzy zawsze wychodzi słońce, będzie lepiej, masz dla kogo żyć to jest najważniejsze , wiem że teraz smutek i pustka jest w Tobie ale to minie i znowu będziesz szczęśliwa. Wiem.

  • Jeszcze żaden Twój wpis nie był mi tak bliski jak ten. Aż mi łza popłynęła. Byłam w tym samym miejscu. Czekałam aż wzejdzie słońce i się doczekałam. Ty też się doczekasz. Na pewno.

  • Przykro mi strasznie. Dobrze, że odnajdujesz siłę w sobie dzięki najbliższym i szybko stajesz na nogi! Trzymam kciuki za przyszłość :)

  • Śliczne słoneczko Tośka.
    Ja za każdym razem gdy patrzę na moje małe słoneczko myślę sobie że tak właśnie miało być, że wcześniej tak się stało ażeby poźniej urodziła się właśnie Ona. I niczego bym już nie zmieniła. Wierzę że i u Was tak będzie.

  • Zaczęłam czytać myśląc, że piszesz o tegorocznej zimie, która bardziej przypomina wiosnę i o słońcu, które jest wyjątkowo ciepłe. Po chwili zrozumiałam już o czym piszesz i strasznie ukuło mnie gdzieś tam z tyłu gardła i poleciała łza.
    Nie wiem co napisać, bo ludzi się chyba w takich momentach po prostu przytula, zjada litr lodów czekoladowych z sosem truskawkowym i ogląda film pod kocem. Wysyłam trochę ciepła – naprawdę. Bardzo mi przykro, że musiało się Tobie to też przydażyć.
    Mamy swoją drogę do przejścia, czasem bardziej wyboistą…. Niebawem wyjdzie Słońce. Tymczasem przytul swoje dwa. Aż dwa!
    Ściskam.

  • Całuję. Dobrze, że jesteś już w domu.
    Pięknie napisałaś, a blask Twojego cudnego, małego słoneczka czuję aż tutaj po drugiej stronie ekranu. Jest fantastyczna.

  • Dopiero teraz przeczytałam. Co tu powiedzieć. Nic.
    Serce krwawi, bo trzecie zgasło. Tak ciężko to czytać.
    Nie ma przypadków. Wszystko zapisane. Gdzieś. Ty wiesz, że ja mocno w to wierzę. I nigdy nikogo nie obwiniam. Nie jestem zła na los, Boga, lekarzy. Tak ma być. To niezrozumiałe. Nigdy tego pewnie nie zrozumiemy. Bo tak samo jak nie rozumiemy dlaczego słońce świeci, nie zrozumiemy dlaczego czasami słońce gaśnie. Pięknie pokazujesz swoją rodzinę. Nie znam Cię osobiscie, ale cieszę się teraz ogromnie, że masz Ich przy sobie. Herbatę malinową. Życzę Ci dużo siły, życzę aby piękne słowa koleżanki spełniły się.

  • człowiekowi często się zdaje,że już się skończył,że się w nim nic więcej nie pomieści.Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia,nowe radości,nowe grzechy
    -Maria Dąbrowska-

  • to prawda, dusze kochanych dzieci wracają – ja to wiem i Ty tez się o tym przekonasz. wróciły wspomnienia, spłynęła łza … tulę Cię mocno

  • Dawno nie czytałam Miry, bo czasu nie było. Dziś chwila wytchnienia , zadumy, spokoju po przedświątecznej bieganinie. Leżę w łóżku oglądam Pretty Women i spoglądając od czasu do czasu na delikatne błękitne światełka. Czuję spokój, szczęście, radość. Spoglądam w bok a obok na poduszkach śpią one i on trzy moje serca. A zaraz potem czytam Twój wpis i robi mi się tak strasznie przykro a nastrój pryska jak bańka mydlana. Tak pięknie napisałaś Dusze kochanych dzieci wracają… Ja nic więcej nie będę pisać tylko tyle, dobrze że masz ich przy sobie Ona i On, twoje dwa słońca…bo przecież przyjaciele są jak ciche anioły pomagają nam kiedy nasze skrzydła zapomniały jak latać…. wierzę, że na ich skrzydła możesz zawsze liczyć.

  • Bardzo mi przykro, wiem jak się czujesz. Serce mojej córeczki także przestało bić, ból był ogromny. Po badaniach genetycznych okazało się, że miała wadę genetyczną. Ta wiedza nie zmniejszyła jednak mojego bólu i tęsknoty za nią. W dzień Bożego Narodzenia miałaby 2 miesiące…Moja starsza córka była i jest moją motywacją do wstania z łóżka, życia… Należy się jej normalne dzieciństwo. Próbuję żyć normalnie, ale tak samo już nie będzie. Tulę Cię…

  • Wiem co czujesz Kochana, ja mam za sobą dwie starty w ciągu tego roku. Jest ciężko ale też mam małe i duże słoneczko, dla których warto dalej żyć, mieć siłę i nie poddawać się. Czasami liczę ile miałyby teraz gdyby się udało ale szybko odganiam te myśli. Nie ma co rozpatrywać przeszłości. Jutro jest naszą przyszłością :)
    Ściskam Cię z całego serducha,
    Kasia

  • Mira… nie wiedziałam.. Przytulam cię mocno i wiem, że słońce zaświeci dla ciebie znowu, jeszcze mocniej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.