Panta rhei

 

Każdego dnia budzę się szczęśliwsza.
Chce mi się żyć.
Dla siebie, dla niej, dla niego, dlatego.
Tego, co jeszcze nieznane, niewiadome.
Co przyjdzie jutro, za miesiąc, za rok.
Czego nie mogę przewidzieć w żaden sposób.

Wyczekuję tych chwil.
Tych uniesień, które i tak przelecą między palcami.
A czas je popiołem posypie przy pierwszym mrugnięciu powieki.


Momenty, muśnięcia, spojrzenia, oddechy, krzyki i złości.
Sekundy.
Każda z nich inna, piękniejsza od poprzedniej.


Zbieram te ziarenka naszej zwykłej codzienności.
Chowam po kieszeniach zwykłe wspomnienia.
W gorszych chwilach mogę je przesiać, zostawiając tylko to, co piękne, ważne i magiczne.
Zostawiając chwile, które tworzą ten prawdziwy obraz życia.
Te, które tworzą życie.
Które są życiem.

Zatrzymać, zapamiętać, zachować w pamięci.
Bo wszystko płynie…

 

DSC_3091DSC_3070DSC_3058DSC_3075DSC_3042Untitled-1DSC_3023DSC_3014DSC_3096DSC_3100DSC_3102DSC_3099-2

 

 

 

 

17
14 Komentarzy w
“Panta rhei”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.