Róża

Czy wiesz jak wygląda róża w ogrodzie pełnym kolców? Ta jedna, jedyna? Wszędzie szaro od cierni, a blask jej oślepia z daleka. Błyszczy. Lśni. Nie sposób jej nie zauważyć…

To z nią jest tak samo. Gdy widzisz, nie przejdziesz obojętnie. Obejrzysz się, skomentujesz. Bo to bajka jest. Tak też dosłownie powiedziała ta pani, która przystanęła i zachwycała się nią dłuższą chwilę – tą, którą podarowałaś Antosi. Pod wpływem emocji na jej widok zaczęła opowiadać historię ze swojego dzieciństwa. Z wielkim zaangażowaniem i nieukrywaną ekscytacją wylewała z siebie potok słów na temat sukienki, którą lata temu dostała od cioci. Że miała wyszywane bratki, i te kwiatki to ona pamięta do dzisiaj. A w ogóle to pewnie gdzieś ją ma i jak tylko wróci do domu to od razu na strychu poszuka. A od tej antosiowej to oczu nie może oderwać taka piękna i oryginalna. Nie sposób jej nie zauważyć… I wiesz, nie trudno mi było w to uwierzyć.

Cienka jest granica między dobrym smakiem budowanym na oryginalności, a tandetą. Niektórym zupełnie to nie wychodzi, choć bardzo się starają, kopiują pomysły, chcą być najlepsi. Ty nie kopiujesz. Ty tworzysz. Nie chcesz być najlepsza. Chcesz być po coś i dla kogoś, lecz nie za wszelką cenę. Jedyna cena, którą płacisz, to praca i czas spędzony nad tworzeniem piękna. Jak ja bym Ci dodatkową godzinę na sen chciała sprezentować. Nawet nie wiesz. A często sama Ci ten czas zabieram…

Żyjesz i działasz w zgodzie z samą sobą. To chyba najważniejsze. By móc, patrząc w lustro, uśmiechnąć się do siebie i powiedzieć: „To, co robię ma sens i jestem z tego dumna”. Twoja praca jest żywym dowodem na prawdziwość słów Coco Chanel, która twierdziła, iż moda przemija, a styl pozostaje. A Twój styl zostanie na wieki. Nie zginie w gąszczu wąsów, gwiazdek, chmurek, serduszek i innych znaczków, które królują na modowych salonach dla najmłodszych. Ty najlepiej wiesz jak ja ich nie trawię. Pójście na łatwiznę. To nie w Twoim stylu. I to w Tobie cenię najbardziej. Zaraz obok serca tak wielkiego, że kilogramy miłości pomieści i jeszcze miejsce na inne uczucia zostawi.

Chcesz być dla ludzi. I jesteś. A te sukienki to byś wszystkim rozdała i na życie nie zarobiła, bo karmiłabyś się szczęściem i radością innych. Ale ja jestem taka sama, więc Cię rozumiem. Żadna ze mnie bizneswoman, pożarliby mnie na deser i popili wermutem. Albo tym winem z Biedronki, które tak bardzo lubimy. Im też by pewnie smakowało. Ale jak nie nagrodzić kogoś, kto miłym słowem obdarzy? Przystanie, by zachwycić się kunsztem, pomysłem, koncepcją. Ty tworzysz dla ludzi z pasją, zaangażowaniem, dajesz im szczęście w tej szarej rzeczywistości. Opowiadasz bajki i mamisz kolorem. Pieścisz kreską, a różową akwarelą muskasz blade policzki. Wysłużonym pędzelem malujesz na ich twarzach radość. Taką szczerą, prawdziwą. A największą na buziach dzieci, które ostatni grosz ze skarbonki wyskubią, by kawałek Ciebie mieć na własność. By z Tobą spać, śmiać się, bawić i biegać po podwórku.

Malujesz, rysujesz, czarujesz. Tu kieszonka, tam sznureczek, szwy tak wytrzymałe, że udźwigną największe marzenia chowane po kieszeniach. Tanecznym krokiem idąc przez życie, zapraszasz do tańca dziewczynki większe i mniejsze. A moja Antka kocha tańczyć, wiesz? Tańczy wszędzie. Na ulicy, w restauracji, nawet w kinie podryguje do muzyki na fotelu. I wciąż te piruety i jak się rozkręci to tylko zachęca, by każdy patrzył. A spróbuj nie spojrzeć. Ach, nie da się nawet wzroku odwrócić. Musisz to zobaczyć! Z uśmiechem na twarzy, kręcąc się to na piętkach, to na palcach, roztacza wokół siebie świeżą aurę dziecięcego szczęścia. Ubrana w Twoją sukienkę, której ani myśli zdejmować. Nie dalej jak wczoraj przyszła do Lucka i mówi: „Tato, chcę chodzić na tańce, zapiszesz mnie?”. Nie pozostaje nam nic innego jak dokupić jej kilka sukienek i zaprowadzić na zajęcia.

Dziękuję.
Nie za Twoje arcydzieła, nie za marzenia, które nimi podsycasz. Nie za materiały, szwy, czy płatki róż pod delikatnym tiulem. Dziękuję, że jesteś. Dla wszystkich. Dla mnie.

Czy wiesz jak wygląda róża w ogrodzie pełnym kolców?
Ta jedna, jedyna?
Wszędzie szaro od cierni, a blask jej oślepia z daleka.
Błyszczy.
Lśni.
Nie sposób jej nie zauważyć…
To Ty.

 

 

sukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl stacja nowa gdynia moda fashionkidssukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódźsukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódźsukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódźsukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódźkwiatki bratkisukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź kurtka okaidisukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź kurtka okaidisukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź kurtka okaidisukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź kurtka okaidisushisushi dziecko hosomaki house of sushi łódźhouse of sushi łódźstacja nowa gdynia sukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź kurtka okaidisukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź kurtka okaidisukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź kurtka okaidisukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź sukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź dziewczynka baloniksukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź dziewczynka baloniksukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź dziewczynka baloniksukienka Czary Maryś www.czary-marys.pl moda fashionkids łódź dziewczynka balonik

Sukienka / Czary Maryś
Kurtka / Okaidi
Buty / Zara
Kapelusz / H&M
Sushi / House of Sushi

1
12 Komentarzy w
“Róża”
  • Sorry, ale opisu nie chciało mis ię dziś czytać. Jakoś nie mam weny, w sumie wiesz czemu :)

    Za to młoda wygląda bajecznie! Te balony i ta sukienka skradły serce moje ;)))

    • To oczywiste! Tośka też kombinuje, ale tak jest uszyta, że nie ma opcji hehe. Chyba, że dorwie nożyczki to będzie miała frajdę! Jeszcze ten sznureczek jest fascynujący bardzo. 90% zdjęć mam jak się nim bawi, ciągnie, zakłada na głowę. Wraz ze skróceniem go, skróciłam delikatnie natręctwa mojej córki. Kupuj Lucy. Boska jest ta kiecka ;)

  • Opisałaś Maryś w sposób idealny!!! Nic dodać nic ująć!!! Sukieneczka jest cudna, idealna dla małej dziewczynki Karina swoją codziennie ogląda w szafie, jak wróci z przedszkola i mówi „patrz mamo jaka piękna :D”

  • TAK!!!!TAK!!!!TAK!!!! PO MILIONKROĆ TAK!!!!!!!
    Pozostaje mi tylko kiwać głową, wspaniała gimnastyka :-)
    ♥ Maryś to MAGIA I DOBROĆ,RADOŚĆ I WZRUSZENIE,CZAR I SŁOŃCE;OTUCHA I SPOKÓJ ;CIEPŁO I PIĘKNO ; WRAŻLIWOŚĆ I DELIKATNOŚĆ;
    tak wiele Jej zawdzięczam :-) i chyba nigdy nie zdołam wyrazić jak bardzo… Jej dziękuję …za wszystko.
    pozdrawiam i przesyłam całusy dla Księżniczki.

    Dorota- mama 3 synów.

    • Opisałaś w jednym zdaniu to, co ja w milionie. Za dużo piszę… ;)
      Ja właśnie chciałam wyrazić tym tekstem jak jej dziękuję za samo istnienie.
      Również Cię gorąco pozdrawiam Dorotko i ślę całusy dla Ciebie i trzech synów! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.