My, smutni dorośli ludzie…

„Tata pomóż mi latać, bo nie mam skrzydeł!” – powiedziała Antka do Lucka podczas ich wspólnej zabawy. Dawno nic mnie tak nie rozczuliło…

I przypomniało mi to tekst mojego mistrza. Jakże ponadczasowy…

„Najfantastyczniejszy kult  bredni panuje wśród dzieci. Jak wiadomo, są to istoty, które w ogóle prawdy i faktycznego stanu rzeczy nie uznają. Przyjdzie taki pędrak do drugiego i zaproponuje mu, żeby został koniem – proszę! Ten już rży i parska, wierzga i bryka, a tamten jest furmanem. Kawałek sznurka, który jeden drugiemu zarzucił na ramiona, wystarczył, żeby stworzyć smarkatego centaura (człekonia). Nikt mu nie wytłumaczy, gdy pędzi „zaprzężony”, że jest Jasiem lub Stasiem. Jest bowiem Bucefałem lub Pegazem, ewentualnie dorożkarską szkapą. Dziecko, nawet współczesne (anno radio, kino, auto, kilo, foto i moto), nie obejdzie się bez bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom, którzy by swe dzieci wychować chcieli rzeczowo, logicznie, realnie, „zgodnie z obecnym stanem wiedzy”, prostując ich fantastyczne o świecie i otaczających przedmiotach pojęcia! Pociecha wyrośnie na kretyna, na złego, tępego kretyna. Chłopiec, któremu by zaczęto tłumaczyć, że chociaż pędzi w szpagatowej uprzęży, to jednak nie jest koniem, choćby się dał przekonać, nigdy nie będzie szczęśliwy. Nawet posady dobrej nie dostanie. A już na pewno ani prochu nie wymyśli, ani Ziemi nie wstrzyma i nie ruszy Słońca, ani Pana Tadeusza nie napisze, ani wyżej wzmiankowanej wiedzy luminarzem nie będzie. Straszne to myśli: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na świat patrzeniem. Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić – i od razu, bez przygotowania, mówi nieprawdę. To znaczy, że fantastyka jest zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni dorośli ludzie.

Dzieje literatury dziecięcej (dla dzieci przeznaczonej: czy istnieje taka książka?) na pewno by wykazały, że bajka – nieprawda, świat na opak, świat dziwów i dziwotworów, cudów i cudactw, zawsze był sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków, od asyryjskich milusińskich poczynając a na naszych kończąc. Dzieci bzdurzą i – że tak powiem – chcą być bzdurzone. Potem im to przechodzi. Któremu nie przejdzie – zostaje poetą.”

Fragment eseju Juliana Tuwima z książki pt. „Pegaz dęba”.

 

 

DSC_5541pin up little girl dziewczynka dziecko opaskaiPad zabawa gryiPad zabawa gry dzieckoDSC_6572kinder surprise jajko niespodziankaopaska H&Mopaska H&Mcotton light balls mini melissa iPadDSC_6608mini melissa buty dziecko dziewczynkaDSC_6623DSC_6651mini melissa buty dziecko dziewczynka pufamini melissa buty dziecko dziewczynka pufamini melissa buty dziecko dziewczynkamini melissa buty dziecko dziewczynka pufamini melissa buty dziecko dziewczynka pufamini melissa buty dziecko dziewczynka pufaDSC_6621mini melissa buty dziecko dziewczynka pufamini melissa buty dziecko dziewczynka pufadreamcatcher pióra łapacz snówmini melissa buty dziecko dziewczynkamini melissa buty dziecko dziewczynkamini melissa buty dziecko dziewczynka

 

0
11 Komentarzy w
“My, smutni dorośli ludzie…”
  • I na zdrowie, amen – niech im nigdy nie przechodzi, niech na swój sposób każdy bzduzy i poeatami sie ostanie, a co tam ;)

    • Maryś ja właśnie chciałam dać taki komentarz, ale stwierdziłam, że zostawię coś czytelnikowi. Ty jak zwykle na miejscu… :*

    • Lucy, ja mam crocsy takie baletkowe, już drugi rok, ale chyba zmienię na melisski… boże jak one pachną!!!

    • łapacz snów przywiozłam sobie z wakacji. kosztował całe 6 euro. kocham go miłością bezwzględną. myślę, że spokojnie gdzieś można kupić taki i u nas. jak tylko znajdę to dam znać! pozdrawiam również. super, że tu jesteś :) :*

  • Genialny tekst T. Jak ją uwielbiam patrzec i słuchać kiedy moje straszaki się umawiają: ty mamom ją tatom, dobla? albo ty pieskiem ją kotkiem. ;-)
    PS Fajnie, że Mo poleciła bo dzięki temu tu jestem. Pozdrawiam.ach!

    • no i niech te nasze dzieciaki jak najdłużej zachowają swoją niewinność i wyobraźnię. niech żyją w swoim wyimaginowanym świecie i nie zatracają tego fantastycznego myślenia! :) też się cieszę, że tu jesteś. odwiedzaj nasz częściej. Mo jest super! :)))

  • Piękne, mądre, prawdziwe.
    Madame, jak snuje swoje niesamowite opowieści, a ja pytam ją kiedy to się wydarzyło, odpowiada z pełnym przekonaniem: – Jutro!
    Tosia ma urocze opaski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.