Przypadek

 

Może tak właśnie musiało być…

Że przyszłam na świat jako nieplanowane dziecko dwójki młodych ludzi, z których jedno musiało dojrzeć szybciej niż powinno, a drugie okazało się, krótko mówiąc… Debilem. Musiało tak być, że akurat tam i wtedy się poznali, rozstali na moim chrzcie, a rozwiedli niespełna dwa lata później. Dla mojej mamy to były ciężkie dwa lata. Jeszcze cięższe kolejna dwa. I dwa następne. Później chyba było już łatwiej. A później znowu ciężko. I pewnie tak musiało być, bo właśnie dzięki temu mama stała się najsilniejszą osobą na świecie. A może była nią już wcześniej…

Może tak właśnie miało być, że nie mam już kontaktu z ojcem, który w czasie moich narodzin okazał się debilem, a już w okolicach dwudziestych drugich urodzin okazał się, krótko mówiąc… Idiotą. Skończonym.

Może tak być musiało, że w życiu poznałam wspaniałych ludzi, którzy tak samo jak przyszli, tak odeszli. Inni zostali. Ci najwspanialsi. Każdy z nich wniósł coś do mojego życia i odegrał w nim mniejszą lub większą rolę.

Pewnie tak właśnie musiało być, że mimo, iż nie miałam nastroju poszłam do Kaliskiej spotkać się z przyjacielem. Tak musiało być, że tam się poznaliśmy, dwa dni później byliśmy parą, rok później wyjechaliśmy z Polski, trzy lata później mieliśmy już dziecko. To z pewnością nie był przypadek.

Często jest tak, że zupełnie nie mamy wpływu na to, co dzieje się dookoła. Jakbyśmy tylko siedzieli na widowni, biernie uczestnicząc w spektaklu. Często jest tak, że właśnie tak być musi i nie może być inaczej. I nie ma sensu z tym walczyć. Trzeba się pogodzić i wyciągnąć wnioski. Każde wydarzenie może być doskonałą lekcją, jeśli w odpowiednim momencie zasiejemy w sobie ziarno samokrytyki i pokory. Następnie musimy tylko zebrać plon i cieszyć się zbiorami.

Idąc tym tropem, pewnie tak właśnie musiało być, że mieliśmy jechać dzisiaj na wycieczkę, a Antonina jak zwykle rozchorowała się na dzień przed podróżą. To nie może być przypadek, prawda?

 

kawa kubek otulacz holder zima zimno drewnoksiążka stara świecznik świeczkaksiążka polandkwiatki sukulenty doniczkiborsuk badgerklocki kosz wiklinowy zabawa litery cyfry dzieckoklocki zabawa nauka litery cyfryDSC_1893wino jedzenie maltaszafa tosi poduszka poszewka www.szafatosi.pl blog dmuchawceobważankiUntitled-2DSC_1980świeczki regał Ikea Expedit wazonokulary okaidiokulary przeciwsłoneczne okaidikaptur dreswinyl vinyl płyta winylowa foto fotografia zdjęcie arttipi namiot nununu cotton light balls handmade hand made dreamcatcher łapacz snówDSC_1981DSC_1982

Łapacz snów na zdjęciach powyżej zrobiła dla mnie własnoręcznie Antosia. Z małą pomocą taty. Jestem w nim zakochana!

4
6 Komentarzy w
“Przypadek”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.