Porządki

Porządki robi się na wiosnę. Ale można też zimą, prawda? Wszystko można. Tylko musi się chcieć. A mnie właśnie się bardzo zachciało. I cieszę się, bo chcenie daje siłę.

Bo to najgorzej gdy się nie chce. Wiem o tym ja, wie o tym Asia, i Michał też wie. Chociaż mamy również tak, że czasem chce nam się za dużo, a jak za dużo to niedobrze, bo przesyt, bo zapał na początku, a później wielkie nic. Teraz będzie inaczej. Ja w to wierzę, Asia wierzy, i Michał też wierzy. I to wystarczy. Świadomość siebie i zaufanie własnym możliwościom zmieszane z energią do działania to koktajl, który wypiliśmy w sylwestra o północy. Każdy osobno, każdy w innym towarzystwie. Lecz wszyscy chcemy tego samego. Woda głęboka, ale nasze kieszenie wypchane marzeniami trzymają nas na powierzchni. A marzenia mamy takie same. Przecież jesteśmy ludźmi…

Naturalnym porządkiem rzeczy przy porządkowaniu rzeczy jest dojście do konkluzji, że to rzeczy muszą podporządkować się nam. Nie odwrotnie. Dlatego podczas porządkowania pozbywamy się ich wielu, by przypadkiem nie dać im nad sobą zapanować. Nieważne, że niebawem zastępujemy stare nowymi. Efekt katharsis zostaje osiągnięty.

Gdyby tak łatwo można było porządkować życie, pozbywać się ludzi i zastępować ich nowymi. Ale przecież jesteśmy ludźmi, a nie rzeczami… Traktujmy się więc jak ludzie, a szufladkowanie, katalogowanie, utylizowanie, wyrzucanie i znów kupowanie zostawmy w świecie tych drugich.

 

Album Malta 2013 część 1.

 

DSC_6474DSC_5389DSC_5034DSC_5120DSC_4720DSC_5282Untitled-2DSC_6516DSC_5605DSC_4588DSC_4680DSC_4751DSC_4804DSC_5876DSC_5134DSC_5147DSC_5902

3
1 Komenterz w “Porządki”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.